wtorek, 16 kwietnia 2013

Rowerek biegowy cd.

Dziękuję Wam za odpowiedzi na moje wczorajsze pytanie odnośnie rowerka biegowego.
Byliśmy wczoraj pooglądać i  my rodzice nawet byliśmy nastawieni na zakup, ale nasz syn niekoniecznie chciał współpracować.
Cały dzień z króciutką tylko przerwą na obiad spędziliśmy za spacerach i placach zabaw, więc nic dziwnego, że Miki w drodze do sklepu rowerowego usną i jak się obudził to rowery nie były mu w głowie.
Dzisiaj już coś o rowerze wspominał, więc jest szansa, że kiedyś jak pojedziemy do sklepu to coś wybierzemy.
Jak na razie mamy dwa typy: ten z wczorajszego wpisu i drugi metalowy.
Gdybym w tej chwili miała się zdecydować to byłby trudny wybór, oba w tej samej cenie, ważą tyle samo.
Największa różnica jest w wyglądzie i metalowy o 2 cm niższy, ale obydwa z regulowaną wysokością siodełka.
Chcieliśmy kupić jak najszybciej, bo u nas już wiosna w pełni.
Ale to Miki musi się zdecydować, bo przecież to dla Niego:)

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Szybkie pytanie o rowerek biegowy

Pomocy!!!
Czy wasze dzieci miały do czynienia z rowerkiem biegowym?
Jeżeli tak to jak się sprawdził?
Chcemy Mikiemu kupić taki:


piątek, 12 kwietnia 2013

Jak ja nie lubię piątków:/

Kiedyś na piątek wyczekiwałam z utęsknieniem, bo piątek to już prawie weekend.

Od jakiegoś czasu to się zmieniło.

Teraz piątek oznacza przygotowania do weekendowych zajęć w szkole, i chociaż lubię te wyjazdy, zajęcia i ludzi z którymi mam tam do czynienia to w piątek jakoś tak uchodzi ze mnie życie już na samą myśl.

W piątki K. musi zostawać dłużej w pracy, i samo to tez jakoś mi nie przeszkadza, ale przeszkadza mi to, że nigdy nie wiadomo ile to "dłużej" będzie trwało. Czasami jet to godzina a czasami 5, więc piątek jest u nas zawsze na wariata. Trudno sobie coś zaplanować. A ja lubię mieć taki "plan na dzień".

I tak kiedy wszyscy na piątek wyczekują tak ja niekoniecznie. 

Dla mnie dniem relaksu jest najczęściej sobota. Mimo tego, iż czasami muszę nadrobić zaległe pranie czy sprzątanie, to zawsze ma jakiś plam i mam chwilę dla siebie, bo K. najczęściej jest w domu, a nawet jak idzie do pracy to na 2-3 godziny.
Tak więc ja już czekam sobotę, bo w końcu będę mogła do toalety bez asysty iść;)

A żeby piątek nie był taki straszny, będziemy z Mikim smażyć naleśniki i poznawać nową grę planszową:


czwartek, 11 kwietnia 2013

Mam pytanie do mam

Mam pytanie w szczególności do tych z Was co maja więcej niż jedną pociechę.
Otóż w poprzednim poście pisałam o moich obawach, a pytanie dotyczy największej z nich.

Jak wasze starsze dziecko zareagowało na pojawienie się młodszego?

My od początku mówiliśmy Mikiemu o tym, że będzie miał rodzeństwo i oczywiście bardzo się cieszy, tylko sam do końca nie wie z czego, bo przecież pojawienie się nowego członka rodziny to dla niego abstrakcja.
Często oglądamy zdjęcia i filmiki jak Miki był jeszcze w brzuchu a później kilkudniowym maleństwem, oglądamy malutkie ubranka i takie tam.

Jak to będzie to okaże się całkiem niedługo, a teraz chciałabym dowiedzieć się jak to było u Was i Czy taki wilk straszny?

środa, 10 kwietnia 2013

37 a właściwie to już 38 tydzień

Właśnie kończy się 37 a zaczyna 38 tydzień ciąży.
Nawet się nie podziewałam, że będę się tak o wszystko martwiła.
Ostatnio tylko siedzę i się zastanawiam: czy zdążę wszystko pozaliczać przed porodem? czy zdążę przygotować wyprawkę? czy wszystko pójdzie dobrze? i najważniejsze jak Miki zareaguje na braciszka, który już nie będzie w brzuchu?
Tysiąc pytań a ja cała skołowana.

Co do ciąży to tydzień temu byłam na "przeglądzie" i z Juniorem (kurde nawet imienia jeszcze nie wymyśliliśmy:/) wszystko ok., waży 2700g i podobno ma się dobrze.
Nie mogę siedzieć dłużej niż kilka minut, bo tak mi się pcha pod żebra, że boli jak cholera.
Jakiś czas temu męczyły mnie okropne zgagi i niczy nie mogłam się ich pozbyć, ale ostatnio jakby zelżały:) 
Pachwiny bolą mnie nieprzerwanie już od prawie dwóch miesięcy, więc zdążyłam się do tego przyzwyczaić.

Ogólnie to fizyczne niedogodności są nieważne w porównaniu z tymi moimi wszystkimi obawami.

A przecież wszystko będzie dobrze, przecież nie może być inaczej:)

A to już dzisiejsze zdjęcie ( +9 kg, więc nie jest źle):
 

wtorek, 9 kwietnia 2013

Co mi wpadło w oko?

Taka mnie niemoc dzisiaj ogarnia, że jedyna "kreatywna"  rzecz na jaką się dzisiaj zdobyłam to przeglądanie różnych stron z zabawkami i wystrojem pokoi dziecięcych.
A to co wpadło mi w oko na Zalando.pl:




I takie plakaty:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...