piątek, 14 września 2012

Ciężka noc

Zaczęło się od tego, że komuś wył alarm w aucie bez przerwy od 21 do 23:/
W miedzy czasie Miki poszedł spać, ale chyba to wycie Go obudziło z pierwszego snu i już całą noc spał bardzo niespokojnie i to w naszym łóżku. Jego pozycje są dla nas raczej niewygodne, bo trudno spać z pupą na głowie i pietą w oku.
Po tym wyciu poszłam spać z potwornym bólem głowy i jakoś ciężko było mi usnąć.
Teraz już powoli dochodzę do siebie, chociaż nie powiem, żebym była kwitnąca:)

1 komentarz :

  1. w takich chwilach cieszę się, że nie mamy alarmu w aucie:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...