piątek, 30 września 2011

no i poszedł

Już od kilku dni się na to zanosiło. Chętnie ćwiczył stanie i pojedyncze kroczki. Wczoraj wieczorem  zrobił ich pięć.  Dzisiaj kilkakrotnie przeszedł z uśmiechem na ustach( tzn. z głośnym chichotem) pół pokoju, więc mogę już chyba oficjalnie ogłosić: Miki zaczyna chodzić:)))

1 komentarz :

  1. Brawo! A my wciąż raczki nieboraczki albo tuptusie z mamusią :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...